poniedziałek, 9 lutego 2015

Czemu Allah nie Bóg?

Zauważyłeś, że polscy muzułmanie często używają słowa Allah الله  zamiast Bóg? Zastanawiałeś się dlaczego,  zamiast mówić Bóg mówią Allah? Wydaje ci się, że chcą być bardziej arabscy, a może, że islam jest religią tylko dla Arabów? Te i inne podejrzenia są wykorzystywane, aby wmówić niemuzulmanom, że islam nie jest religia dla każdego człowieka, ale zarezerwowana tylko dla Arabów i że Allah to jakieś bóstwo, w które wierzą muzułmanie. Nic bardziej mylnego, bowiem Allah to jest Bóg wszystkich ludzi, Stworzyciel Wszystkiego. To jest ten sam Bóg, w którego wierzyli wszyscy Prorocy od Adama, przez Abrahama, Mojżesza, Jezusa na Muhammadzie skończywszy, pokój z nimi wszystkimi.
Muzułmanie nie wierzą w innego Boga, ale  podążają za wiarą wszystkich Proroków - wiarą w Jednego Boga, który jest niepodzielny, nie ma współtowarzyszy i tylko Jemu należna jest Cześć i Chwala. Proste, logiczne, nieskomplikowane, naturalne.

Dlaczego więc muzułmanie wciaz uparcie mówią Allah, nie tłumacząc tego słowa na język, którym posluguja sie?

Dla nas muzułmanów, słowo Allah ma szczególne znaczenie, bowiem to jedno słowo najdoskonalej opisuje Jedność Boga. Mówiąc w języku polskim musielibyśmy użyć kilku słów, a może nawet zdań, aby dokładnie i właściwie przetłumaczyć słowo Allah. Poza tym Bóg sam o sobie mówi w Quranie Allah, ale również chrześcijanie arabscy, czytając Biblię, używają słowa Allah, kiedy jest mowa o Jedności Boga. Nazwa Allah jest wyjątkowa, bowiem nie można od niej utworzyć liczby mnogiej, czy określić płci, tak jak ze słowem Bóg (bogowie, rodzaj męski). więcej o znaczeniu tutaj

Z tego samego powodu wolimy używać słowa "In shaa Allah" zamiast "Jeśli Bóg da", "Alhamdulillah" zamiast "Dzięki niech będą Bogu", "SubhanAllah"- "Chwała Bogu" itd. Tłumaczenia tych słów nie oddadzą pełnego znaczenia wyrazów arabskich.

Weżmy słowo "SubhanAllah", ktore tlumaczy sie "Chwała Bogu". Nie jest to jednak doskonałe tłumaczenie. Wyraz ten w rzeczywistości składa się z dwóch słów:

 Subhaana  سُبْحَانَ              wychwalać i czynić coś wyższego ponad wszystkie rzeczy.

  Allah         الله

Czyli dokładniej byłoby: Chwała Bogu Jedynemu, który jest Wywyższony ponad wszystkie rzeczy, Wspaniały i Wywyższony.

Mimo to muzułmanie, jak najbardziej moga uzywać słowa Bóg, tym bardziej, jeśli rozmawiają z niemuzułmanami, aby uświadomić ich, że Allah to Bóg, w ktorego wierzyli wszyscy Prorokowie:

Posłaniec i ludzie wierzący uwierzyli w to,
co im zostało zesłane od ich Pana.
Wszyscy uwierzyli w Boga
i w Jego aniołów,
w Jego Księgi i w Jego posłańców.
My nie czynimy różnicy między żadnym
z Jego posłańców!
[tłumaczenie Koranu, 2:285]

Kierunek Dubaj czy Qatar?

Tak się ostatnio zastanawiam Dubaj czy Qatar? Gdzie byłoby lepiej wyemigrować? Moja przyjaciółka, jak zawsze mnie zaskoczyła (choć powinnam się już przyzwyczaić do jej spontanicznych pomysłów:-)) oznajmiajc mi, że bardzo chce zamieszkać w Qatarze! 

Mimo, że rozważaliśmy z mężem możliwość emigracji do Qataru, to pomysł wyjazdu do Dubaju bardziej mi się podobał. Ale kiedy zaczęłam czytać linki wysłane przez G. o życiu w Qatarze, zaczęłam również zastanawiać się nad Qatarem. I tak oto powstał w mojej głowie dylemat: który kierunek wybrać - Qatar czy Dubaj:-)? Oto jest pytanie, a Bóg ma już swój plan wobec nas i jakkolwiek by nie było to będzie dobrze. Alhamdulillah.

W Dubaju juz chyba wszystko jest, natomiast Qatar prężnie się rozwija, wiec moze miec wiecej mozliwosci zdobycia pracy.

Jeśli ktoś nadal uparcie twierdzi, że w krajach arabskich kobiety MUSZĄ chodzić w hijabie, to niech zacznie czytać i poznawać świat, a najlepiej niech sam/sama jedzie i sprawdzi. Jedynym krajem, gdzie kobiety mają obowiązek noszenia sukni arabskiej (abai) jest Arabia Saudyjska, natomiast to mit, że muszą zakrywac włosy czy twarz. Mężczyźni również muszą zachować odpowiedni ubiór. Przestrzeganie skromności nie wynika z chęci uprzykrzenia ludziom życia, lecz stąd, że jest ona bardzo ważną częścią islamu i z tego wynikają pewne zasady ubioru.

Dla chętnych podaje parę linków o życiu w tych arabskich krajach.





poniedziałek, 2 lutego 2015

Postanowienia, plany, karteczki.

www.perypetiepolskiejmuzulmanki.blogspot.com
Nowy rok, nowy miesiąc, nowy tydzień, czyli nowe wyzwania, nowe plany i zadania, nowe starania, aby wykorzystać swój czas jak najlepiej. Tak naprawdę, dla muzulmanina każdy dzień powinien być jak nowy rok, czyli zmuszać go do refleksji nad swoim życiem i postępowaniem. Nasz czas jest cenny, został nam dany od Boga, abyśmy jak najlepiej go wykorzystali na robienie rzeczy pożytecznych i dobrych, nie tylko na to, aby dobrze żyć w tym życiu, ale i w życiu przyszlym. Każdy kiedyś umrze, od tego nikt nie ucieknie i nikt nie jest w stanie dowiedzieć się, kiedy to nastąpi. Dlatego tak ważne jest, aby korzystać w pelni z każdej chwili naszego życia. Korzystać, to nie znaczy imprezować, pić i robić wszystko, co dusza zapragnie, ale żyć zgodnie z zasadami, jakie nam dał Bóg. Tak postępować, aby było to korzystne dla nas i  innych ludzi, dla rozwoju naszej osobowosci, charakteru. Jako przedstawiciele rodzaju ludzkiego, społeczności muzułmańskiej, członkowie rodziny, przyjaciele i sąsiedzi mamy swoje obowiązki i zadania. Życie nie miałoby żadnego głębszego sensu, gdyby było jedynie zabawą i używaniem.

Prorok Muhammad (pokoj z nim) radził, aby wykorzystać pięć rzeczy, zanim te rzeczy przeminą:

"Wykorzystaj pięć rzeczy zanim nadejdą kolejne pięć rzeczy:
młodość zanim nadejdzie starość, 
twoje zdrowie zanim zachorujesz,
twój majątek zanim zbiedniejesz, 
twój wolny czas zanim zabraknie ci wolnego czasu
i twoje życie zanim przyjdzie śmierć." [al-Hakim]

Kiedy jesteśmy młodzi i mamy dużo energii, nie zawsze wykorzystujemy ją  na robienie pożytecznych rzeczy, wydaje nam się, że mamy jeszcze dużo czasu na zbieranie dobrych uczynków. Podobnie, kiedy jesteśmy zdrowi, zamiast wykorzystać zdrowie i np.,zwiększyć liczbę nadobowiązkowych modlitw, wówczas jesteśmy leniwi, przekladamy to na przyszłość, a choroba może przyjść w każdym momencie i to, co mogliśmy zrobić z łatwością dobrego, będąc zdrowym, stanie się bardzo trudne lub niemożliwe. Bogactwo jest błogosławieństwem od Boga, ale i testem, jak wykorzystamy to, że dobrze nam się powodzi, czy zapomnimy o potrzebujących, czy raczej będziemy wykorzystywać nasz majątek, aby pomagać innym? Bóg daje nam wspaniałą możliwość robienia dobrych uczynków, pomagania finansowo innym, budowa meczetu, budowa szkoły, czy szpitala itp., Człowiekowi jednak zawsze wydaje się, że ma za mało, obawia się, że jeśli wspomoże kogoś, wówczas jemu zabraknie, nie wykorzystuje tej wielkiej szansy na zdobycie dobrych uczynków. A Bóg obiecuje, że jałmużna nie powoduje pomniejszenia majątku, a dodatkowo wzbogaca nasze serca, poprawia samopoczucie i jest szansą na dobry uczynek. Kiedy mamy wolny czas, np. kiedy jeszcze nie mamy dzieci i możemy w pełni dysponować swoim czasem, wykorzystując go do nauki Quranu, arabskiego, czy studiowanie islamu i innych rzeczy, odkladamy to na poźniej, ale kiedy przychodzą na świat dzieci, tego czasu jest bardzo mało, a i sił brak. Albo odkładamy coś pożytecznego na później myśląc, że mamy jeszcze dużo czasu, a czas nieubłagalnie pędzi. 

Każdy z nas będzie odpowiadał za każdą chwilę swojego życia i za to w jaki sposób wykorzystaliśmy nasz czas. Dlatego, tak ważne są częste przemyślenia nad własnym życiem, jak wygląda moje życie, dokąd zmierzam, jaki jest cel mojego życia czy w pełni wykorzystuję swój czas, czy jest coś co moge zrobić, aby ulepszyć swoją osobowość, charakter, postępowanie? Czy umiem coś, co mogłabym zrobić dla swojej religii i innych ludzi? Najdrobniejsza rzecz zrobiona z intencją zadowolenia Boga i z myślą, aby być lepszym człowiekiem i bardziej pożytecznym dla innych ludzi jest cenna. Bo muzułmanin zawsze powinien być pożyteczny. Tego nas uczy islam.

Wierzymy, że najpierw, my, musimy chcieć podjąć ten wysiłek, zrobić wszystko, co w naszej mocy, a następnie zaufać całkowicie Bogu i pozostawić Mu resztę. Bóg mówi w Koranie, że nie zmieni naszej sytuacji dopóki my sami nie podejmiemy kroków, aby siebie zmienić. Trzeba zastanowić się, co moglibyśmy zrobić pożytecznego, wytyczyć plan, podjąć kroki ku zrealizowaniu tego i powierzyć resztę Bogu, ufając, że wyniknie z tego, coś dobrego. 

A jeśli nawet nie uda nam się to, co zamierzaliśmy, zawsze jesteśmy wdzięczni Bogu, bo wierzymy, że On wie najlepiej, co jest dla nas najlepsze. bycie muslim (czyli poddanie sie calkowicie woli Boga) daje prawdziwą wolność i szczęście. Zawsze jesteśmy wdzięczni Bogu za to, co nas spotyka, czy to jest dobre, czy złe.

Mając trójkę dzieci, jak do tej pory dawałam sobie radę bez planu, ale czym starsze dzieci, tym więcej człowiek ma spraw do załatwienia i do zapamiętania. Także mimo, że zawsze byłam przeciwniczką planowania dnia, wolałam wszystko robić spontanicznie, teraz podjęłam postanowienie, że muszę to zmienić i was też do tego namawiam (jeśli jeszcze tego nie robicie). Dobry plan może nas nie tylko zmotywować, ale i uporządkować nasze myśli. A jest ich ostatnio u mnie ogromna ilość:-). Plany czekają w kolejce, nakłębiają się, do tego dochodzą obowiązki dnia codziennego coraz to nowsze i człowiek musi zacząć posiłkować się karetczkami i kalendarzem :-) Wszystkie ważne wydarzenia, sprawy do zrobienia, to, co trzeba kupić lub zabrać dzieciom do szkoły czy przedszkola zapisuję na bieżąco na karteczkach na drzwiach wyjściowych, licząc na to, że jeśli ja zapomnę, to mąż przeczyta :-) I przyznam się, że sprawdziło się. Zanotowałam, że 27 stycznia syn ma wywiadówkę w szkole. Zapisałam i zapomniałam o tym całkowicie, głowę bowiem zawsze mam zaprzątnięta tysiącem różnych rzeczy. Tego dnia, kiedy miała być wywiadówka, nagle mąż zaczyna się ubierać, a ja się pytam zdziwiona, gdzie idziesz? On na to, że na wywiadówkę. Jeszcze raczyłam się zaśmiać, że przecież to nie dzisiaj jest, jednak karetczka świadczyła nieubłagalnie przeciwko mnie ;-) Czyli jednym słowem karteczki przydają się, nawet jeśli ich nie czytamy :-) Od tej pory już częściej zaglądam, co tam wypisałam.

Jeśli mamy za dużo planów naraz, zastanówmy się, które z nich są najważniejsze. Proponuje, nie rzucać się na wszystkie naraz, bo rezultat będzie opłakany. Skończy się na tym, że niczego nie zrobimy. Dlatego jesli np. nie lubimy robić planów na każdy dzień, to chociaż wypiszmy sobie wszystkie rzeczy, które chcielibyśmy osiągnąć, a następnie ustalmy, które są numerem jeden i tak dalej. Można sobie podzielić dzień na różne czynności, jak np. ogarniecie mieszkania, obiad, praca, modlitwa, czytanie Koranu, nauka arabskiego itp albo każdy dzień tygodnia przeznaczyć na jedną rzecz, np. w poniedziałki uczę się arabskiego/angielskiego, we wtorki pisze bloga itd i oczywiście stałe punkty dnia, jak, modlitwa, gotowanie itp. Dobrym sposobem jest połączenie dwóch rzeczy w jednym czasie, np. kiedy rysuję lub gotuję, słucham wykładów. Mam wtedy poczucie, że nie marnuję czasu podczas gotowania ;-)

Mając małe dzieci, tego czasu jest jak na lekarstwo, wtedy  raczej czas na zrealizowanie swoich planów ma się podczas snu dzieci. Nasze dzieci każdego dnia kładziemy spać o tej samej porze, aby mieć czas dla siebie. Bo to też jest bardzo ważne, żebyśmy mieli czas dla swoich współmałżonków, aby zwolnić i w spokoju porozmawiać, napić się herbatki i poprostu pobyć ze sobą bez dzieci.

Ale najważniejsze jest to, że nawet, jeśli jesteśmy bardzo zajęci różnymi obowiązkami, to uczynienie dobrego uczynku, nie musi się wiązać z wielkim wysiłkiem czy czasem. Trzeba tylko chcieć znależć w ciągu dnia możliwość zrobienia czegoś dobrego. W islamie nawet usunięcie przeszkody z drogi, czy dobre słowo, jest jałmużną i dobrym uczynkiem.

Muzułmanin powinien być poszukiwaczem i zbieraczem dobrych uczynków, każdego dnia wyruszać na poszukiwanie możliwości zrobienia dobrego uczynku, bo każda nawet najmniejsza w naszych oczach dobra rzecz, może stać sie w oczach Boga wielką. Wszystko zależy od czystości naszych intencji.


poniedziałek, 17 listopada 2014

Czy ubranie może zniewalać?

Czy ubranie może zniewalać, czynić kobietę poddaną mężczyzny, być narzędziem w rękach seksistowskich mężczyzn? Te i wiele innych rzeczy już czytałam na temat ubioru muzułmanki. I jedno mnie nie przestaje zadziwiać, że ubiór kobiety może wywoływać aż takie emocje:-) Ludzie uważają kobietę zakrywającą się z własnej woli, jako istotę z wypranym mózgiem, krzywdzącą samą siebie, bo raczyła zakrywać się od stóp do głów. Przecież to już koniec świata, kobieta chce się zakrywać i jeszcze śmie łączyć to z feminizmem i czuje się wolna.

Może zacznę od początku. Spróbuję odpowiedzieć hurtem na parę komentarzy, które powtarzane są jak mantra.

Nie przeszłam na islam ze względu na hijab, a ze względu na wiarę w Jedność Boga. Bowiem wiara w Trójcę nie przemawiała do mnie, natomiast wiara w Jedność Boga, niemającego współtowarzyszy, tak. Brak pośredników między Bogiem a człowiekiem, jak najbardziej naturalna oraz wiara we wszystkich Proroków od Adama i Abrahama począwszy przez Mojżesza i Jezusa a skończywszy na Muhammadzie (pokój niech będzie z nimi). Ale to było w wywiadzie, tylko że nie wszyscy czytają widocznie uważnie.

Nie założyłam hijabu, bo jest on feministyczny lub żeby zablokować żądze męskie :-), ale żeby spełnić jeden z obowiązków religijnych. To było moją motywacją, a przemyślenia na temat, jak ja się czuję w hijabie, co on mi daje przyszły z czasem. "Kocham" czytać komentarze ludzi na temat hijabu, którzy nigdy w życiu nie doświadczyli tego, jak to jest zakrywać się, ba, najlepsze są komentarze Panów, w tym temacie, widać, że pochodzą z głębokiego poznania tematu. ;-)

Niektórz znawcy tematu nie odróżniają terminów takich, jak hijab, burka, czy niqab, dla nich to wszystko jedno. Jednak tak nie jest. Hijab zakrywa wszystko oprócz twarzy i rąk, niqab zakrywa również twarz,pozostawiając oczy, a burqa zakrywa całe ciało.

Spiskowa teoria dziejów, że to mężczyźni narzucili kobietom nakrycie, jest tak samo zabawna, jak moja spiskowa teoria, że to zapewne jakiś facet zapoczątkował to, że kobiety dziś mają coraz mniej skrupułów i zahamowań, odnośnie ubioru lub jego braku. Bo kto najbrdziej zyskuje na tym, że kobiety pokazują swoje piękno? Oczywiście faceci. i proszę mi nie wmawiać, że mężczyźni to takie niewinne istoty dla których widok kobiety ukazującej swoje wdzięki, nie robi wrażenia (bo takie komentarze też były). Może i Panowie ustanowiliby takie prawo, ale zapewne nakazaliby się zakrywać wszystkim nieatrakcyjnym kobietom, natomiast te atrakcyjne niech pokazują się do woli ;-) (to nie mój wymysł, takie są komentarze facetów)

Nie urodziłam się dziś i nie jedno widziałam i nie jedno słyszałam :-) Nie zliczę ile razy słyszałam teksty kolegów, podczas studiów i nie tylko, że jak to fajnie, że idzie lato, bo będzie można sobie pooglądać w końcu kobiety na ulicy, po zimowym czasie wstrzemięźliwości ;-) To oczywiście wywodziło się z ogromnego szacunku do kobiet.
Sprowadzanie kobiety do roli jedynie jej ciała jest nagminne niestety, widać to nawet w reklamach, gdzie prawie każdy sprzedający się przedmiot musi być reklamowany przez piękno kobiecego ciała. Biznes pornograficzny robi coraz więcej pieniędzy. Może innym to nie przeszkadza, ale mi tak i wzbudza we mnie bunt, że czemu ciało kobiet wciąż musi być wykorzystywane? Czemu kobieta musi każdego dnia być poddana presji kanonu piekna, taki rozmiar, takie ubranie, taki makijaż, brwi wydepilowane, brwi niewydepilowane, blondynka, brunetka, krótkie, długie włosy, lista wymagań jest długa. Nastolatki wpadają w kompleksy, depresję, a czasem nawet popełniają samobójstwo, bo nie są w stanie sprostać tym wymaganiom. Natomiast muzułmanka w swoim zakryciu ma te kanony piękna w nosie, ona ma swój kanon piękna, taki jaki jej pasuje, nie musi przypodobać się każdemu. I to jest wolność, której wy nie znacie. Myślę, że zakonnice czują tą samą wolność, dlatego tak bardzo kochamy nasze okrycie.
Kobiety, które mówią, że rozmawiając z mężczyzną liczą na to, że nie będzie się patrzył w jej dekolt są strasznie naiwne lub nieszczere. Zastanawiałam się już nad tym, czy to naprawdę wynika z tej naiwności, czy to taka gra pozorów, ja pokazuję swoje wdzięki, a ty się nie patrz. Zabawne naprawdę. Z jednej strony kobiety robią wszystko, żeby podobać się mężczyznom, a z drugiej są złe, kiedy ci mężczyźni reagują na to piękno. To o co tu chodzi tak naprawdę? :-)

Kolejne stwierdzenia, że Arabowie to taki napalony naród, że jak widzą jakąkolwiek kobietę, nie spoczną póki jej nie zdobędą. Hmm... i znów generalizowanie się kłania, nie twierdzę, że takich Arabów nie ma, bo na pewno są, ale czy osoba to mówiąc, nie była nigdy we Włoszek, Hiszpanii, Meksyku, czy jakimkolwiek latynoskim kraju? Tam kobieta nie może przejść ulicą, żeby nie być nagabywaną przez latynoskich macho:-) Wiem, bo byłam. Żeby nie generalizować, jestem pewna, że nie wszyscy latynosi tak się zachwoują, tak samo, jak nie wszyscy Arabowie itd. Jednak jestem pewna, że gdybym pojechała tam w hijabie, nikt by mnie nie zaczepiał, bo tak właśnie działa hijab, jak również habit zakonnic.

I te pytania, czemu to kobieta powinna się zakrywać, a nie mężczyźni? Dla zainteresowanych odsyłam do innego tekstu. kliknij

Taki komentarz: Hijab wmawia kobietom, że to ich wina, że są gwałcone. Wtedy mężczyźni mają przyzwolenie na gwałcenie tych, które się nie zakrywają. Jeśli tak jest, to jest to totalnie niezgodne z wartościami islamu, w islamie zabroniony jest gwałt i nic nie daje mężczyźnie prawa nawet patrzeć się na kobietę niezakrytą, a co dopiero ją zgwałcić! Koran jasno nakazuje zarówno kobietom jak i mężczyznom spuszczać skromnie spojrzenie, kiedy widzą coś czego nie powinni widzieć. Nic nie tłumaczy facetów, którzy pozwalają sobie na zaczepki kobiet, dlatego, że nie okrywają się one.

Hijab jest TYLKO  dla muzułmanek, a nie dla każdej kobiety, więc możecie odetchnąć z ulgą:-) Bóg mówi w Koranie odnośnie hijabu:


{Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość. To dla nich będzie przyzwoitsze. Zaprawdę, Bóg jest w pełni świadomy tego, co oni czynią!
Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi...} [Quran:24:30-31]
{O proroku! Powiedz swoim żonom i swoim córkom, i kobietom wierzących, aby się szczelnie zakrywały swoimi okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane, a nie były obrażane. A Bóg jest Przebaczający, Litościwy!} [Quran, 33:59]

Bóg nakazuje mężczyznom również skromne ubranie i zachowanie oraz spuszczanie spojrzenia. Hijab został objawiony dla obu płci, jedynie różnica jest w części ciała, jaka powinna być zakryta u mężczyzn, a jaka u kobiet, natomiast zachowanie skromne i godne, które są nierozerwalną częścią hijabu, nie różni się niczym.

Przeczytałam również stwierdzenie, że nosząc hijab: "To jest ukrywanie się, ucieczka. Hidżab jest tu symbolem wycofania się i zwycięstwa tych, którzy uważają, że to wina kobiety, że ktoś ją zaczepia na ulicy. Ta Pani przyznaję im rację, dając przekaz, że tylko tak ochroni swoją przestrzeń."

Okrywając się ukrywam się, uciekam? Przyznam, że zadziwił mnie ten komentarz:-) Nie wiedziałam, że kobieta, decydując się okryś skromnie swoje ciało, jednocześnie daje za wygraną, jest wycofana (lub może zacofana). Czyli idąc tym tokiem myślenia, kobieta, czym więcej się odkrywa, tym bardziej jest wyzwolona, tym bardziej staje się nowoczesna i walcząca z przeświadczeniem, że to wina kobiety, że jest gwałcona? Czyli kobiety w pewnych plemieniach afrykańskich czy amazonki są bardziej nowoczesne i wyzwolonone niż dajmy na to Europejki?
Przypomina mi to trochę dziecinne postępowanie, że zrobię sobie sama krzywdę, żeby utrzeć komuś nosa. Nie tędy droga, zamiast wmawiać kobietom, że rozbierając się wyzwalają się spod dominacji mężczyzn, warto byłoby edukować mężczyzn, którzy nie rozumieją, że rozebrana kobieta, nie znaczy łatwa i taka, którą można zgwałcić. Dla mnie krzywdą kobiety jest to, że jej ciało jest wykorzystywane na różne możliwe sposby. A kiedy kobieta mówi nie, ja nie chce pokazywać swojego ciała, nie chcę, żeby jakaś grupka ludzi decydowała, co jest modne, a co nie, jak powinnam wyglądać, jak się malować, co do mnie pasuje, i jaki rozmiar ciała powinnam mieć, żeby zasłużyć na miano niezłej laski, to traktuje się ją jak niespełną rozumu, z wypranym mózgiem. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że są zaprogramowani przez media i otoczenie na konkretne myślenie i postrzeganie świata, tylko nieliczni potrafią sie z tego wyrwać.

W jakim świecie żyjemy, gdzie kobiety są ośmieszane i obrażane za to, że chcą skromnie zakryć swoje ciało, a innym się płaci za to, żeby się rozebrały? Czy to mają być wartości współczesnego, cywilizowanego społeczeństwa, czy mają to być synonimy nowoczesności i wyzwolenia? Jeśli tak, to ja wolę pozostać tą zacofaną, niecywilizowaną osobą.:-)

Mało tego, obecnie mężczyźni, którzy nie chcą, aby ich żona wychodziła z domu półnago, są nazywani szowinistami, którzy blokują wolność kobiety, jak oni śmią ograniczać swoją kobietę i uniemożliwiać innym facetom popatrzenia sobie w dość za duży dekolt swojej żony. Ba, obecnie są mężczyźni, którzy lubią się pochwalić swoją drugą połówką, zobaczcie wszyscy jaka jest piękna, ale należy tylko do mnie, wy możecie ewentualnie sobie jedynie popatrzeć - co za łaskawiec z niego! I to oczywiście wszystko jest oznaką tego szacunku mężczyzny do kobiety. Idzie taki dumny jak paw, bo faceci oglądają się za jego kobietą, jeszcze mu tylko dobrego auta brakuje, szacunek aż kole w oczy tutaj ;-) A ten, który chce uchronić swoją kobietę przed oczami innych mężczyzn, nazywany jest szowinistą, bezczelnym dyktatorem. Tak, tak świat stanął na głowie, a najgorsze, że kobiety wierzą w to. To, co pozytywne stało się negatywne, a to co negatywne stało się pozytywne.

Uważam, że prawdziwe feministki powinny walczyć o to, żeby kobiety mogły się zakryć, jeśli tego chcą, bo nie muszą już walczyć o to, żeby kobiety mogły się rozbierać, to już dawno poszło za daleko i nic dobrego nie przyniosło moim zdaniem. Niech walczą o to, żeby kobieta miała wybór, czy chce pracować zawodowo, robić karierę, zostać matką, czy Panią domu, bez określania jej decyzji w negatywny sposób, czy deprecjonowania jej życia, tylko dlatego, że tak wybrała, a nie inaczej.Niech walczą o równe płace dla kobiet i mężczyzn i traktowanie kobiet z szacunkiem, a nie jako maskotkę.

Ludzie mówią, że kobieta w hijabie jest zniewolona przez jej ubranie, ale tak naprawdę to oni ją zniewalają poprzez swoje ograniczone i stereotypowe spostrzeganie muzułmańskiego okrycia. Głoszą piękne hasła wolności, nie zdając sobie sprawy, że sami ograniczają tym kobietom ich wolność wyboru.  Ludzie tak głęboko mają wbite do głowy, że zakrycie kobiety, to jej zniewolenie, ukazanie, że jej ciało jest grzeszne itp, że nie dociera do nich, że mogą być kobiety, które patrzą na to z totalnie innej strony. Ciekawe, czy takie same przemyślenia mają, widząc zakonnice. Kłaniają się tutaj podwójne standardy, muzułmanka to ta zniewolona, natomiast zakonnica ucieleśnienie bogobojności, szacunku itp.

Chciałabym jeszcze podkreślić jedną rzecz. Każda osoba ma zapewne swoją definicję skromności, które wynikają z jej charakteru, wartości jakie wyznaje, czy otoczenia w jakim przebywa. I nie chcę powiedzieć, że jeśli kobieta nie zakrywa włosów to już nie jest skromna, absolutnie nie. Chcę jedynie, aby ludzie przyjęli do wiadomości, że ludzie mogą mieć różne definicje skromności, a skromność muzułmanki czy muzułmanina definiuje ich religia i Bóg. To Bóg określił, co znaczy skromność i za tym podążają (a przynajmniej ci, co chcą podążać) kierując się wiarą, że Bóg wie najlepiej, co jest dla nich najlepsze. Z drugiej strony nikt nie ma prawa oceniać kobiety z powodu tego, czy nosi hijab, czy nie, powinien to być jej wybór.

Życzyłabym sobie, żeby więcej ludzi umiało wyjść poza ustalone ramy myślowe i potrafiło spojrzeć na sprawę hijabu z innej perspektywy, bez uprzedzeń, sterotypów, lęków, bardziej ze strony kobiety, która chce się tak ubierać i kocha swoje okrycie, cokolwiek ono dla niej znaczy.

Pozdrawiam :-)


„Jestem fanką tradycyjnej rodziny - facet ma rządzić”

Tytuł wzbudził wasze negatywne emocje, pomyśleliście, te muzułmanki mają wyprane mózgi, żeby coś takiego pisać w XXI wieku? Facet ma rządzić? Niedoczekanie ;-). A jednak to nie są słowa muzułmanki, lecz polskiej artystki Natalii Niemen.

"W bożych oczach kobieta i mężczyzna są równi, ale każdy ma swoją, indywidualną rolę do spełnienia. Świat byłby piękniejszy, gdybyśmy zechcieli całym sercem szukać dróg bożych i byli Panu Bogu posłuszni"

Gdbym przeczytała ponwyższe zdania, nie wiedząc, kto je wypowiada, byłabym pewna, że to słowa muzułmanki:-)

Wielu ludzi uważa, że islam to coś totalnie oderwanego od tradycji chrześcijańskich, a tak naprawdę chrześcijanie i muzułmanie posiadają wiele wspólnych wartości. W końcu wszystkie trzy religie pochodzą od jednego Boga, wierzymy w tych samych Proroków, którzy głosili Słowo Boga.

cytowany wywiad

niedziela, 16 listopada 2014

dlaczego coraz więcej Polek będzie nosić hidźab...

Przyznam, że kiedy przeczytałam ten tekst, szczęka mi opadła z wrażenia i szoku, że oto moim oczom ukazuje się wprost rewelacyjna odpowiedź na obrażąjące komentarze odnośnie mojej osoby (pośrednio) i hidźabu i to ze strony mężczyzny. Wierzcie czy nie, nie często mi się to zdarza :-) I właśnie z tego powodu z wielką radością dzielę się z wami tym mocnym tekstem.

http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141116/dlaczego-coraz-wiecej-polek-bedzie-nosic-hidzaby

Wywiad w wyborczej.

Kiedy napisała do mnie Pani dziennikarka z propozycją rozmowy do gazety wyborczej przyznam, że byłam pełna obaw. Odrazu wyobraziłam sobie te wszystkie "miłe" komentarze. Przecież na próżno szukać w mediach czegoś pozytywnego na temat muzułmanów i islamu. Ale z drugiej strony komentarzy przecież nie ma obowiązku czytać, prawda? ;-) Tak to już jest, że ludzie nie mjący nic lepszego do roboty lubią wylewać swoją frustrację, lęki, czy poprostu są tak nieszczęśliwi, że takie zdeptanie kogoś sprawia choć na chwilę, że czują się lepiej.
Po przemyśleniach moja niepoprawna wiara w ludzi kazała mi zaufać i spróbować. A może choć jedna osoba zobaczy w nas muzułmankach zwykłych ludzi, a nie zniewolonych istot z wypranymi mózgami. ;-) Jeśli tak, to warto zaryzykować i opowiedzieć, jak to jest być muzułmanką w Polsce.

http://wyborcza.pl/1,75478,16970496,_To__ze_wyznaje_islam__nie_zmieni_tego__ze_jestem.html