poniedziałek, 17 listopada 2014

Czy ubranie może zniewalać?

Czy ubranie może zniewalać, czynić kobietę poddaną mężczyzny, być narzędziem w rękach seksistowskich mężczyzn? Te i wiele innych rzeczy już czytałam na temat ubioru muzułmanki. I jedno mnie nie przestaje zadziwiać, że ubiór kobiety może wywoływać aż takie emocje:-) Ludzie uważają kobietę zakrywającą się z własnej woli, jako istotę z wypranym mózgiem, krzywdzącą samą siebie, bo raczyła zakrywać się od stóp do głów. Przecież to już koniec świata, kobieta chce się zakrywać i jeszcze śmie łączyć to z feminizmem i czuje się wolna.

Może zacznę od początku. Spróbuję odpowiedzieć hurtem na parę komentarzy, które powtarzane są jak mantra.

Nie przeszłam na islam ze względu na hijab, a ze względu na wiarę w Jedność Boga. Bowiem wiara w Trójcę nie przemawiała do mnie, natomiast wiara w Jedność Boga, niemającego współtowarzyszy, tak. Brak pośredników między Bogiem a człowiekiem, jak najbardziej naturalna oraz wiara we wszystkich Proroków od Adama i Abrahama począwszy przez Mojżesza i Jezusa a skończywszy na Muhammadzie (pokój niech będzie z nimi). Ale to było w wywiadzie, tylko że nie wszyscy czytają widocznie uważnie.

Nie założyłam hijabu, bo jest on feministyczny lub żeby zablokować żądze męskie :-), ale żeby spełnić jeden z obowiązków religijnych. To było moją motywacją, a przemyślenia na temat, jak ja się czuję w hijabie, co on mi daje przyszły z czasem. "Kocham" czytać komentarze ludzi na temat hijabu, którzy nigdy w życiu nie doświadczyli tego, jak to jest zakrywać się, ba, najlepsze są komentarze Panów, w tym temacie, widać, że pochodzą z głębokiego poznania tematu. ;-)

Niektórz znawcy tematu nie odróżniają terminów takich, jak hijab, burka, czy niqab, dla nich to wszystko jedno. Jednak tak nie jest. Hijab zakrywa wszystko oprócz twarzy i rąk, niqab zakrywa również twarz,pozostawiając oczy, a burqa zakrywa całe ciało.

Spiskowa teoria dziejów, że to mężczyźni narzucili kobietom nakrycie, jest tak samo zabawna, jak moja spiskowa teoria, że to zapewne jakiś facet zapoczątkował to, że kobiety dziś mają coraz mniej skrupułów i zahamowań, odnośnie ubioru lub jego braku. Bo kto najbrdziej zyskuje na tym, że kobiety pokazują swoje piękno? Oczywiście faceci. i proszę mi nie wmawiać, że mężczyźni to takie niewinne istoty dla których widok kobiety ukazującej swoje wdzięki, nie robi wrażenia (bo takie komentarze też były). Może i Panowie ustanowiliby takie prawo, ale zapewne nakazaliby się zakrywać wszystkim nieatrakcyjnym kobietom, natomiast te atrakcyjne niech pokazują się do woli ;-) (to nie mój wymysł, takie są komentarze facetów)

Nie urodziłam się dziś i nie jedno widziałam i nie jedno słyszałam :-) Nie zliczę ile razy słyszałam teksty kolegów, podczas studiów i nie tylko, że jak to fajnie, że idzie lato, bo będzie można sobie pooglądać w końcu kobiety na ulicy, po zimowym czasie wstrzemięźliwości ;-) To oczywiście wywodziło się z ogromnego szacunku do kobiet.
Sprowadzanie kobiety do roli jedynie jej ciała jest nagminne niestety, widać to nawet w reklamach, gdzie prawie każdy sprzedający się przedmiot musi być reklamowany przez piękno kobiecego ciała. Biznes pornograficzny robi coraz więcej pieniędzy. Może innym to nie przeszkadza, ale mi tak i wzbudza we mnie bunt, że czemu ciało kobiet wciąż musi być wykorzystywane? Czemu kobieta musi każdego dnia być poddana presji kanonu piekna, taki rozmiar, takie ubranie, taki makijaż, brwi wydepilowane, brwi niewydepilowane, blondynka, brunetka, krótkie, długie włosy, lista wymagań jest długa. Nastolatki wpadają w kompleksy, depresję, a czasem nawet popełniają samobójstwo, bo nie są w stanie sprostać tym wymaganiom. Natomiast muzułmanka w swoim zakryciu ma te kanony piękna w nosie, ona ma swój kanon piękna, taki jaki jej pasuje, nie musi przypodobać się każdemu. I to jest wolność, której wy nie znacie. Myślę, że zakonnice czują tą samą wolność, dlatego tak bardzo kochamy nasze okrycie.
Kobiety, które mówią, że rozmawiając z mężczyzną liczą na to, że nie będzie się patrzył w jej dekolt są strasznie naiwne lub nieszczere. Zastanawiałam się już nad tym, czy to naprawdę wynika z tej naiwności, czy to taka gra pozorów, ja pokazuję swoje wdzięki, a ty się nie patrz. Zabawne naprawdę. Z jednej strony kobiety robią wszystko, żeby podobać się mężczyznom, a z drugiej są złe, kiedy ci mężczyźni reagują na to piękno. To o co tu chodzi tak naprawdę? :-)

Kolejne stwierdzenia, że Arabowie to taki napalony naród, że jak widzą jakąkolwiek kobietę, nie spoczną póki jej nie zdobędą. Hmm... i znów generalizowanie się kłania, nie twierdzę, że takich Arabów nie ma, bo na pewno są, ale czy osoba to mówiąc, nie była nigdy we Włoszek, Hiszpanii, Meksyku, czy jakimkolwiek latynoskim kraju? Tam kobieta nie może przejść ulicą, żeby nie być nagabywaną przez latynoskich macho:-) Wiem, bo byłam. Żeby nie generalizować, jestem pewna, że nie wszyscy latynosi tak się zachwoują, tak samo, jak nie wszyscy Arabowie itd. Jednak jestem pewna, że gdybym pojechała tam w hijabie, nikt by mnie nie zaczepiał, bo tak właśnie działa hijab, jak również habit zakonnic.

I te pytania, czemu to kobieta powinna się zakrywać, a nie mężczyźni? Dla zainteresowanych odsyłam do innego tekstu. kliknij

Taki komentarz: Hijab wmawia kobietom, że to ich wina, że są gwałcone. Wtedy mężczyźni mają przyzwolenie na gwałcenie tych, które się nie zakrywają. Jeśli tak jest, to jest to totalnie niezgodne z wartościami islamu, w islamie zabroniony jest gwałt i nic nie daje mężczyźnie prawa nawet patrzeć się na kobietę niezakrytą, a co dopiero ją zgwałcić! Koran jasno nakazuje zarówno kobietom jak i mężczyznom spuszczać skromnie spojrzenie, kiedy widzą coś czego nie powinni widzieć. Nic nie tłumaczy facetów, którzy pozwalają sobie na zaczepki kobiet, dlatego, że nie okrywają się one.

Hijab jest TYLKO  dla muzułmanek, a nie dla każdej kobiety, więc możecie odetchnąć z ulgą:-) Bóg mówi w Koranie odnośnie hijabu:


{Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość. To dla nich będzie przyzwoitsze. Zaprawdę, Bóg jest w pełni świadomy tego, co oni czynią!
Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi...} [Quran:24:30-31]
{O proroku! Powiedz swoim żonom i swoim córkom, i kobietom wierzących, aby się szczelnie zakrywały swoimi okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane, a nie były obrażane. A Bóg jest Przebaczający, Litościwy!} [Quran, 33:59]

Bóg nakazuje mężczyznom również skromne ubranie i zachowanie oraz spuszczanie spojrzenia. Hijab został objawiony dla obu płci, jedynie różnica jest w części ciała, jaka powinna być zakryta u mężczyzn, a jaka u kobiet, natomiast zachowanie skromne i godne, które są nierozerwalną częścią hijabu, nie różni się niczym.

Przeczytałam również stwierdzenie, że nosząc hijab: "To jest ukrywanie się, ucieczka. Hidżab jest tu symbolem wycofania się i zwycięstwa tych, którzy uważają, że to wina kobiety, że ktoś ją zaczepia na ulicy. Ta Pani przyznaję im rację, dając przekaz, że tylko tak ochroni swoją przestrzeń."

Okrywając się ukrywam się, uciekam? Przyznam, że zadziwił mnie ten komentarz:-) Nie wiedziałam, że kobieta, decydując się okryś skromnie swoje ciało, jednocześnie daje za wygraną, jest wycofana (lub może zacofana). Czyli idąc tym tokiem myślenia, kobieta, czym więcej się odkrywa, tym bardziej jest wyzwolona, tym bardziej staje się nowoczesna i walcząca z przeświadczeniem, że to wina kobiety, że jest gwałcona? Czyli kobiety w pewnych plemieniach afrykańskich czy amazonki są bardziej nowoczesne i wyzwolonone niż dajmy na to Europejki?
Przypomina mi to trochę dziecinne postępowanie, że zrobię sobie sama krzywdę, żeby utrzeć komuś nosa. Nie tędy droga, zamiast wmawiać kobietom, że rozbierając się wyzwalają się spod dominacji mężczyzn, warto byłoby edukować mężczyzn, którzy nie rozumieją, że rozebrana kobieta, nie znaczy łatwa i taka, którą można zgwałcić. Dla mnie krzywdą kobiety jest to, że jej ciało jest wykorzystywane na różne możliwe sposby. A kiedy kobieta mówi nie, ja nie chce pokazywać swojego ciała, nie chcę, żeby jakaś grupka ludzi decydowała, co jest modne, a co nie, jak powinnam wyglądać, jak się malować, co do mnie pasuje, i jaki rozmiar ciała powinnam mieć, żeby zasłużyć na miano niezłej laski, to traktuje się ją jak niespełną rozumu, z wypranym mózgiem. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że są zaprogramowani przez media i otoczenie na konkretne myślenie i postrzeganie świata, tylko nieliczni potrafią sie z tego wyrwać.

W jakim świecie żyjemy, gdzie kobiety są ośmieszane i obrażane za to, że chcą skromnie zakryć swoje ciało, a innym się płaci za to, żeby się rozebrały? Czy to mają być wartości współczesnego, cywilizowanego społeczeństwa, czy mają to być synonimy nowoczesności i wyzwolenia? Jeśli tak, to ja wolę pozostać tą zacofaną, niecywilizowaną osobą.:-)

Mało tego, obecnie mężczyźni, którzy nie chcą, aby ich żona wychodziła z domu półnago, są nazywani szowinistami, którzy blokują wolność kobiety, jak oni śmią ograniczać swoją kobietę i uniemożliwiać innym facetom popatrzenia sobie w dość za duży dekolt swojej żony. Ba, obecnie są mężczyźni, którzy lubią się pochwalić swoją drugą połówką, zobaczcie wszyscy jaka jest piękna, ale należy tylko do mnie, wy możecie ewentualnie sobie jedynie popatrzeć - co za łaskawiec z niego! I to oczywiście wszystko jest oznaką tego szacunku mężczyzny do kobiety. Idzie taki dumny jak paw, bo faceci oglądają się za jego kobietą, jeszcze mu tylko dobrego auta brakuje, szacunek aż kole w oczy tutaj ;-) A ten, który chce uchronić swoją kobietę przed oczami innych mężczyzn, nazywany jest szowinistą, bezczelnym dyktatorem. Tak, tak świat stanął na głowie, a najgorsze, że kobiety wierzą w to. To, co pozytywne stało się negatywne, a to co negatywne stało się pozytywne.

Uważam, że prawdziwe feministki powinny walczyć o to, żeby kobiety mogły się zakryć, jeśli tego chcą, bo nie muszą już walczyć o to, żeby kobiety mogły się rozbierać, to już dawno poszło za daleko i nic dobrego nie przyniosło moim zdaniem. Niech walczą o to, żeby kobieta miała wybór, czy chce pracować zawodowo, robić karierę, zostać matką, czy Panią domu, bez określania jej decyzji w negatywny sposób, czy deprecjonowania jej życia, tylko dlatego, że tak wybrała, a nie inaczej.Niech walczą o równe płace dla kobiet i mężczyzn i traktowanie kobiet z szacunkiem, a nie jako maskotkę.

Ludzie mówią, że kobieta w hijabie jest zniewolona przez jej ubranie, ale tak naprawdę to oni ją zniewalają poprzez swoje ograniczone i stereotypowe spostrzeganie muzułmańskiego okrycia. Głoszą piękne hasła wolności, nie zdając sobie sprawy, że sami ograniczają tym kobietom ich wolność wyboru.  Ludzie tak głęboko mają wbite do głowy, że zakrycie kobiety, to jej zniewolenie, ukazanie, że jej ciało jest grzeszne itp, że nie dociera do nich, że mogą być kobiety, które patrzą na to z totalnie innej strony. Ciekawe, czy takie same przemyślenia mają, widząc zakonnice. Kłaniają się tutaj podwójne standardy, muzułmanka to ta zniewolona, natomiast zakonnica ucieleśnienie bogobojności, szacunku itp.

Chciałabym jeszcze podkreślić jedną rzecz. Każda osoba ma zapewne swoją definicję skromności, które wynikają z jej charakteru, wartości jakie wyznaje, czy otoczenia w jakim przebywa. I nie chcę powiedzieć, że jeśli kobieta nie zakrywa włosów to już nie jest skromna, absolutnie nie. Chcę jedynie, aby ludzie przyjęli do wiadomości, że ludzie mogą mieć różne definicje skromności, a skromność muzułmanki czy muzułmanina definiuje ich religia i Bóg. To Bóg określił, co znaczy skromność i za tym podążają (a przynajmniej ci, co chcą podążać) kierując się wiarą, że Bóg wie najlepiej, co jest dla nich najlepsze. Z drugiej strony nikt nie ma prawa oceniać kobiety z powodu tego, czy nosi hijab, czy nie, powinien to być jej wybór.

Życzyłabym sobie, żeby więcej ludzi umiało wyjść poza ustalone ramy myślowe i potrafiło spojrzeć na sprawę hijabu z innej perspektywy, bez uprzedzeń, sterotypów, lęków, bardziej ze strony kobiety, która chce się tak ubierać i kocha swoje okrycie, cokolwiek ono dla niej znaczy.

Pozdrawiam :-)


„Jestem fanką tradycyjnej rodziny - facet ma rządzić”

Tytuł wzbudził wasze negatywne emocje, pomyśleliście, te muzułmanki mają wyprane mózgi, żeby coś takiego pisać w XXI wieku? Facet ma rządzić? Niedoczekanie ;-). A jednak to nie są słowa muzułmanki, lecz polskiej artystki Natalii Niemen.

"W bożych oczach kobieta i mężczyzna są równi, ale każdy ma swoją, indywidualną rolę do spełnienia. Świat byłby piękniejszy, gdybyśmy zechcieli całym sercem szukać dróg bożych i byli Panu Bogu posłuszni"

Gdbym przeczytała ponwyższe zdania, nie wiedząc, kto je wypowiada, byłabym pewna, że to słowa muzułmanki:-)

Wielu ludzi uważa, że islam to coś totalnie oderwanego od tradycji chrześcijańskich, a tak naprawdę chrześcijanie i muzułmanie posiadają wiele wspólnych wartości. W końcu wszystkie trzy religie pochodzą od jednego Boga, wierzymy w tych samych Proroków, którzy głosili Słowo Boga.

cytowany wywiad

niedziela, 16 listopada 2014

dlaczego coraz więcej Polek będzie nosić hidźab...

Przyznam, że kiedy przeczytałam ten tekst, szczęka mi opadła z wrażenia i szoku, że oto moim oczom ukazuje się wprost rewelacyjna odpowiedź na obrażąjące komentarze odnośnie mojej osoby (pośrednio) i hidźabu i to ze strony mężczyzny. Wierzcie czy nie, nie często mi się to zdarza :-) I właśnie z tego powodu z wielką radością dzielę się z wami tym mocnym tekstem.

http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141116/dlaczego-coraz-wiecej-polek-bedzie-nosic-hidzaby

Wywiad w wyborczej.

Kiedy napisała do mnie Pani dziennikarka z propozycją rozmowy do gazety wyborczej przyznam, że byłam pełna obaw. Odrazu wyobraziłam sobie te wszystkie "miłe" komentarze. Przecież na próżno szukać w mediach czegoś pozytywnego na temat muzułmanów i islamu. Ale z drugiej strony komentarzy przecież nie ma obowiązku czytać, prawda? ;-) Tak to już jest, że ludzie nie mjący nic lepszego do roboty lubią wylewać swoją frustrację, lęki, czy poprostu są tak nieszczęśliwi, że takie zdeptanie kogoś sprawia choć na chwilę, że czują się lepiej.
Po przemyśleniach moja niepoprawna wiara w ludzi kazała mi zaufać i spróbować. A może choć jedna osoba zobaczy w nas muzułmankach zwykłych ludzi, a nie zniewolonych istot z wypranymi mózgami. ;-) Jeśli tak, to warto zaryzykować i opowiedzieć, jak to jest być muzułmanką w Polsce.

http://wyborcza.pl/1,75478,16970496,_To__ze_wyznaje_islam__nie_zmieni_tego__ze_jestem.html

piątek, 18 lipca 2014

Palestyna


Żadne słowa nie oddadzą tego, co czuję, co chciałabym napisać, wykrzyczeć, ale muszę coś napisać, nie mogę milczeć. Serce mi pęka za każdym razem, jak patrzę na kolejne zdjęcia zabitych dzieci i kobiet w Palestynie. To nie jest wojna, to jest ludobójstwo. Izrael bezkarnie, za cichą zgodą innych państw morduje każdego dnia cywilów Palestyny. 

źródło
Jedynym krajem jaki do tej pory sprzeciwił się agresji Izraela jest Chile i chylę czoła za ten gest.

żródło


Pozwolę sobie zacytować streszczenie artykułu o norweskim lekarzu, który jeździ z pomocą do Palestyny:

"Polecamy artykuł w którym norweski lekarz pracujący w jednym ze szpitali w Strefie Gazy opowiada o swojej pracy, ale przede wszystkim obrazuje nam skutki ataków izraelskich. Jego zdaniem izraelskie bomby powodują takie obrażenia, że rany krwawią tak długo, że ciężko jest je opatrzyć. Izrael używa broni zakazanej, a materiały użyte w bombie są rzadkością, przez co wielu rannych musi mieć amputowane nogi lub ręce. Norweski lekarz jest już po raz kolejny w Strefie Gazy, był także podczas ofensywy Izraela w 2012 roku. Jest także międzynarodowym działaczem. Powiedział: "Czuję się jakbym przeniósł się z barwnego świata w którym żyłem wcześniej i w którym ludzie korzystają z Pokoju i wolności do świata w którym ta wolność i Pokój nie istnieją." . Profesor Gilbert wyraża swój niepokój w stosunku do wielkości rozlewu krwi. Powtarza jak to możliwe, że Izrael celuje przede wszystkim w kobiety i dzieci, a także osoby starsze. Gilbert mówi także ważną rzecz że media w Europie przedstawiają ofiary izraelskiego ataku jakoby byli członkami Hamasu, a to jest nieprawda. To kłamstwo, ponieważ Izrael celuje w cywilów! Straty, które ponoszą Palestyńczycy i szpitale są przerażające i nienormalne. Izraelska okupacja naruszyła wszystkie prawa i traktaty międzynarodowe, w szczególności Konwencje Genewskich." [cytat], cały artykuł

Na próżno szukać w naszej polskiej TV, rzetelnych i obiektywnych informacji na temat tego, co się dzieje w Palestynie. Ludzie żyją w innej rzeczywistości, bezczulica ludzka chyba zawsze była, jest i będzie, historia nas niczego nie uczy, mimo, że lubi się powtarzać. Hitler zrobił z Żydów podludzi i inni ludzie w to uwierzyli i mieli za nic ich życie, teraz z muzułmanów robi się terrorystów, aby znieczulić ludzi na ich krzywdę, nieludzką śmierć i aby zagrabić ich mienie. Tak to wygląda, czytając komentarze Polaków na temat śmierci dzieci palestyńskich, aż ciarki przechodzą człowieka, bo jak można być aż tak nieczułym i nieludzkim, aby popierać zabijanie niewinnych ludzi. Polacy jak widać, już zapomnieli, jak sami walczyli o swoje ziemie, nazywano ich powstańcami, bohaterami, natomiast Palestyńczyków, którzy bronią siebie i swoje mienie nazywa się terrorystami. Takie to są podwójne standardy obecnie.
Wyobraźcie sobie, że nagle Rosja napada na Polskę i chce zagrabić nasze ziemie, zabija ludzi, a świat nic nie robi, tylko sie przygląda. Jakbyście się czuli? 

Nie jesteście w stanie nic zrobić, to chociąz nie pozostawajcie cicho i nie udawajcie, że nic się nie dzieje. Odważcie sie na sprawiedliwość w osądach i rozpowszechniajcie prawdę. Podpiszcie petycję przeciwko izraelskiej agresji. TUTAJ

Wierze,że Polacy to bohaterski i honorowy naród, który stoi po stronie uciśnionych. Jeszcze w to wierzę, ale jak długo....

Polecam 

czwartek, 17 lipca 2014

modlitwa

źródło


Dziś rozważania na temat modlitwy w islamie. Każdy wie, a przynajmniej powinien wiedzieć, że pięć obowiązkowych modlitw w islamie należą do pięciu filarów islamu i wykonywanie ich jest minimum, jakie każdy muzułmanin powinien robić. 

Dość często widzę w oczach ludzi wielkie zdziwnie, kiedy dowiadują się, że modlę sie pięć razy dziennie. No bo jak w dzisiejszych czasach, wśród tylu zajęć, można jeszcze znaleźć czas na modlitwę i to pięć razy dzienie?! Jednak tylko to co nieznanne i nierozumiałe wydaje się straszne. Bo tak naprawdę modlitwa pięć razy dziennie, dla kogoś kto tego chce, nie jest żadnym obciążeniem. Jak to się mówi, dla chcącego nic trudnego :-) Modlitwa zajmuje naprawdę bardzo mało czasu, po zrobieniu ablucji, sama modlitwa trwa około pięciu minut i wracamy do swoich obowiązków. Niektórzy spędzają tyle samo czasu lub więcej na paleniu papierosów, więc tym bardziej na modlitwę można znaleźć czas.
Modlić moża się prawie wszędzie, oprócz cmentarzy, brudnych miejsc, toalet. Cała ziemia może być miejscem modlitwy, wystarczy tylko chcieć. Modlitwa pomaga zregenerowac siły, naładować baterie, wyciszyć się, z takich przyziemnych spraw, to również jest doskonała do rozplanowania dnia. Wiele osób, jak nie większość, planuje sobie dzień wedle czasów modlitwy. W ciągu dnia, wśród wielu ziemskich spraw, mamy chwilkę tylko dla siebie i Boga.

Najtrudniejszą modlitwą jest przeważnie modlitwa o świcie (fadżr), czyli ta, która kończy się przed wschodem słońca. Bowiem czujemy się leniwi, kiedy ktoś nas wyrwie ze snu. Ale organizm człowieka jest tak wspaniały, że jeśli człowiek modli sie regularnie, to i organizm do tego się przyzywczaja i po pewnym czasie człowiek wstaje bez większych problemów. A największy sekret tkwi w tym, aby nie tylko tego chcieć, ale wprowadzić to w czyn. Nie poprzestawajmy jedynie na chceniu, ale spróbujmy to zrobić. Mnie zawsze motywują słowa Azanu (nawoływania do modlitwy), które mówią, że modlitwa jest lepsza od spania oraz słowa hadisu, że ktokolwiek modli się modlitwę fajr (modlitwa przed wschodem słońca) jest pod ochroną Boga.
Modlitwa nocna jest modlitwą najkrótszą, bo składa się jedynie z dwóch rakah (czyli dwa razy powtarza się całą serie skłonów).
Modlitwy są przede wszystkim dla nas, abyśmy mogli doświadczyć, pięć razy dziennie, duchowego połączenia z Bogiem i oczyścić swoje serce oraz chronić nas od złego.

A dla chcącego pozostają jeszcze modlitwy nadobowiązkowe :-)

Poza pięcioma modlitwami, możemy jeszcze wznosić prośby do Boga o każdej porzez dnia, tzw dua oraz wychwalać Boga poprzez zikr. Wszystko to pozwala nam mieć ciągły kontak z Bogiem i pamiętać o Nim przez cały dzień. 

Tak to wygląda, nic uciążliwego, jest to wpisane idealnie w rytm naszego życia i planu dnia. Uwaga! Nasz plan dnia układamy według modlitw, a nie modlitwy według planu dnia :-)

środa, 2 lipca 2014

Lepszy jeden prawdziwy przyjaciel niż wielu fałszywych.

W przyjaźni zawsze stawiałam na jakość a nie ilość, nie umiałam i nie umiem mieć wielkiego grona przyjaciół, znajomych owszem mam wielu, ale przyjaciół kilku. Mówią, że prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie i coś w tym jest. Moje przejście na islam na pewno było wielkim zaskoczeniem dla wszystkich, jedni łatwiej inni trudniej to przełknęli, ale przyjaciół nie straciłam. Uważam to za duży dar, bo nie każdy miał takie szczęście, znam muzułmanki, od któych rodzina, a tym bardziej przyjaciele się odwrócili. Ale jesli ktoś nie jest w stanie zaakceptować mojego wyboru to jaki z niego przyjaciel? Moja przyjaciółka od początku przechodziła ze mną przez okres mojego poznawania islamu.i mojej przemiany, wspierała mnie w decyzji założenia hijabu i wciąż jest przy mnie. Wiele razy słyszałam oskarżenia, że muzułmanie nie mogą mieć przyjaciół niemuzułmanów. Dla mnie dowodem na to, że muzułmanie mogą mieć przyjaciół niemuzułmanów jest przykład Proroka Muhammada pokój z nim i jego ukochanego wuja Abu Taliba, który mimo że sam nie został muzułmaninem, zawsze go bardzo wspierał, kochał i chronił. Muzułmanie nie mogą przyjaźnić się z tymi, którzy nie szanują ich religii i działają przeciwko niej, jest to dla mnie logiczne, raczej nikt nie chciałby mieć takich przyjaciół.

Odkąd założyłam hijab poznałam jedną osobę, która ujęła mnie tym, że traktuje mnie od samego początku, jakbym nie miała na głowie chusty. Była moją sąsiadką. 
Może wydawać się wam to dziwne, ale naprawdę rzadko spotyka się człowieka, który nie traktuje mojego hijabu jako pewnej bariery. Zaobserwowałam, że ludzie w różny sposób się zachowują: 

  • są tacy, którzy traktują mnie normalnie, naturalnie, dla któych hijab nie stanowi rzadnej bariery, należą oni do mniejszości
  • i tacy dla których hijab jest pewną barierą, nie wiedzą jak się zachować, podchodzą z rezerwą i oni dzielą się na tych, którzy po poznaniu mnie przełamują się i zaczynają traktować mnie swobodnie, jak normalną osobę i na tych, którzy nigdy nie pozbywają się owej bariery.
  • są też tacy, którzy z góry podchodza z dużą niechęcią lub wrogością, należą oni na szczęście do mniejszości 

I nie zależy to wcale od wykształcenia, zasobności portfela, wieku czy płci. Wydaje mi się, że zależy to poprostu od tego, co człowiek wyniósł z domu i bliskiego otoczenia, choć zapewne i tu znajdą się wyjątki.