Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmanka u lekarza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmanka u lekarza. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

u pediatry

Wchodzę do pediatry z dziećmi, Pani lekarka przywitała mnie pytaniem, czy one (moje dzieci) są takie umierające, że musiałam dziś przychodzić (był to czwartek, długi weekend majowy). 
Po zbadaniu dziecka wypisała receptę, którą dałam córci do potrzymania, a ona mnie poprosiła, mamusiu przeczytaj co tu jest napisane, nie zdążyłam odpowiedzieć, kiedy lekarka palnęła:
"Twoja mamusia nie umie czytać, ale ty się kiedyś nauczysz." Zatkalo mnie. Pozostawilam to bez komentarza, do tej pory zastanawiam się, czy to miał być kiepski żart, czy lekerka była obrażona, że zawracam jej głowę w ten dzień. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

u lekarza



Kiedyś tam, już dokładnie nie pamiętam, chcąc się zapisać na kurs prawa jazdy, musiałam zdobyć zaświadczenie o zdolności do prowadzenia pojazdu. Pierwsze co zrobiłam, to zaczęłam szukać lekarza kobiety, która miałaby takie uprawnienia, bo nie lubię (wstydzę się okropnie) iść do mężczyzny. Niestety nie udało mi się znaleźć lekarki, więc byłam zmuszona udać się do lekarza. Modliłam się, żeby lekarz okazał się sympatyczny, bo planowałam się nie rozbierać ;-)

Nadeszła chwila prawdy, weszłam do gabinetu, przywitałam się grzecznie, a Pan lekarz zaczął swoją procedurę. Padały różne pytania, aż nagle lekarz z uznaniem pochwalił mnie, że doskonale mówię po polsku. Jako dobrze wychowana, podziękowałam serdecznie za uznanie. Następne pytanie,:

-A skąd Pani jest? Oczywiście z Wrocławia odpowiedziałam. Lakarz troszkę zmieszany:

-Ach, to Pani jest Polką? Troszkę zmyliło mnie Pani ubranie :-)

Przechodzimy do konkretów. Pan lekarz mówi:

-No dobrze, a czy może się Pani rozebrać?

A ja: 
-A muszę? (z błagalnym wzrokiem). Wolałabym nie ;-P

Lekarz okazał się super wyrozumiały i sympatyczny, nie kazał mi się rozbierać, dał pieczątkę na zaświadczeniu i życzył szerokiej drogi :-)